Otwarta wojna z kunami

Inne problemy techniczne...
Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Otwarta wojna z kunami

Post autor: Botel »

Postanowiłem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z kunami (taki wredny gryzoń). Oto kilka razy zastałem pod maską mojej Avki wyżarte dziury wygłuszenia silnika :jacipokaze: . Pokleiłem taśmą i jakoś do przodu, ale gdy zeżarły żonie w Civicu Kable wysokiego napięcia stwierdziłem że to otwarta wojna :boks: Kable kosztowały 180 zł i trochę nerwów szanownej małżonki :jezyk: Po naradach z myśliwym i ogrodnikiem zakupiłem specjalny preparat - RAT KILLER (PASTA!!! nie granulat) firmy Best - niebieska pasta zamknięta w niewielkich poduszeczkach, do dostania w każdym szanującym się sklepie ogrodniczym. :fajka: Poczekałem tydzień wykładając poduszeczki pasty codziennie po 4 - 5 szt na podjeździe :nuda: a te france zeżarły wszystko i stał się cud, od dwóch tygodni ich nie ma - świadczy o tym brak pozostawionych kupek ;-) Samochodziki stoją sobie bezpiecznie, ja mam spokój a kosztowało mnie to 2 x 8,50 (koszt jednego opakowania) i trochę podchodów :diabel:
Ps Mam mały problem z zamieszczeniem zdjęci preparatu, dlatego jak ktoś będzie chciał to wyślę na PW :tak:


____________________________________
No tak, niby jest to z jakiegoś punktu widzenia instrukcja uchronienia samochodu przed zniszczeniem, ale dział "Dom i ogród" będzie jednak w tym przypadku lepszy niż "Zrób to sam"... :chytry:

Portal


[ Dodano: 2009-10-07, 11:19 ]
Cóż Portal wie lepiej

[kuna,kuny]
Ostatnio zmieniony 07 paź 2009, 10:16 przez Botel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wrc
Moderator
Moderator
Posty: 17159
Rejestracja: 16 lis 2007, 07:12
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Lokalizacja: Schwäbisch Hall

Post autor: wrc »

w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D

Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: Botel »

wrc pisze:w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D
Wiesz WRC, proponuję nie jeść tej trutki :hihihi:

Awatar użytkownika
Wojtec
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 558
Rejestracja: 10 cze 2008, 06:34
Model: T-etka 27
Silnik: benzyna

Post autor: Wojtec »

wrc pisze:w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D
Ja mam na stałe wyłożoną kostkę- trutkę na mychy w silniku- jest gustownie przywiązana kokardką do jakiegoś wspornika i mam spokój z gryzoniami :ok: .
O.T
Co się kiedyś Panowie w ASO nakombinowali co to takiego :nuda:

Awatar użytkownika
solonyone
Coś wie...
Coś wie...
Posty: 349
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:54
Model: Avensis T25
Silnik: 1ZZ-FE
Lokalizacja: POZnan*/Komorniki

Post autor: solonyone »

Słyszałem, że zwykła kostka do kibla (muszli klozetowej) zainstalowana w komorze silnika pomaga.

Awatar użytkownika
mlody02
Mistrz
Mistrz
Posty: 1510
Rejestracja: 10 kwie 2008, 01:18
Model: Avensis T25
Silnik: 1CDFTV 2,0 D4D
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: mlody02 »

ta... w Volvo 460 92rok był zainstalowany taki "bzyczek" do odstraszania właśnie takich natrętów, co sie okombinowałem co to było to tylko ja wiem... ale właczał sie co jakiś czas (około 5 min) i kota pod samochodem nie uświadczyłem nigdy.
Rozwiązanie wg mnie ok tzn nie z kostką tylko z "bzyczkiem" :)
Pozdr
Krzysiek :)

Awatar użytkownika
natterr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 820
Rejestracja: 17 cze 2009, 13:07
Model: T27
Silnik: 2.2 program by HEKO
Lokalizacja: Slaskie

Post autor: natterr »

mlody02 pisze:ta... w Volvo 460 92rok był zainstalowany taki "bzyczek" do odstraszania właśnie takich natrętów, co sie okombinowałem co to było to tylko ja wiem... ale właczał sie co jakiś czas (około 5 min) i kota pod samochodem nie uświadczyłem nigdy.
Rozwiązanie wg mnie ok tzn nie z kostką tylko z "bzyczkiem" :)

A jak sie ma kuna do diesli? Ma ktos jakies doswiadczenie? Bo slyszalem opinie, ze nie gryza niby samochodow z instalacja LPG (pewnie im to smierdzi) ale jak jest z Dieslem?

P.S Co prawda sasiad ma forda z LPG i kable mu lekko pogryzly:)

Awatar użytkownika
wrc
Moderator
Moderator
Posty: 17159
Rejestracja: 16 lis 2007, 07:12
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Lokalizacja: Schwäbisch Hall

Post autor: wrc »

natterr pisze:A jak sie ma kuna do diesli? Ma ktos jakies doswiadczenie? Bo slyszalem opinie, ze nie gryza niby samochodow z instalacja LPG (pewnie im to smierdzi) ale jak jest z Dieslem?

P.S Co prawda sasiad ma forda z LPG i kable mu lekko pogryzly:)
kolegi skoda octavia TDI przeszla ostatnio po nocy w program awaryjny (max chyba 80kmh) i serwis wymienil pogryziony kabel (na szczescie jakis drobiazg za 15 euro), wiec to jakas bzdura, podobnie jest pewnie z autami na gaz, bo jak sie gaz w profesjonalnym warsztacie zalozy to przeciez nic nie smierdzi :cfaniak:

pozdr :-D

Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: Botel »

Sam mam Avkę 2,0 Td i jedyne co mi kuny na razie zeżarły to wygłuszenie maski i grodzi silnika. :jacipokaze: Obecnie jak już opisałem na początku problem zniknął. Systematycznie zamierzam je jednak dokarmiać :diabel: Natomiast jeżeli chodzi o różnego rodzaju brzęczki to uważam, że są one dobre w pomieszczeniach zamkniętych, nie zaś pod maską auta. Pozdr :ok:

A tak odnośnie opisanej przeze mnie pasty służy ona do wyeliminowania kun, nie zaś do ich odstraszania, ponieważ działa w ten sposób że kuna po zjedzeniu jej dostaje niestrawności :jezyk: i ulega mumifikacji :chytry:

Awatar użytkownika
Portal
Guru
Guru
Posty: 2334
Rejestracja: 28 lut 2007, 21:22
Model: Superb Combi
Silnik: 1.8TSI
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Portal »

Botel pisze:A tak odnośnie opisanej przeze mnie pasty służy ona do wyeliminowania kun, nie zaś do ich odstraszania, ponieważ działa w ten sposób że kuna po zjedzeniu jej dostaje niestrawności :jezyk: i ulega mumifikacji :chytry:
:bojesie:
A znalazłeś już u siebie jakąś mumię kuny?

Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: Botel »

Jak znajdę to zrobię fotki i ci pokażę ;-)
A tak na serio z naukowego punktu widzenia kuny żerują w nocy, znaleziony nadmiar pokarmu zanoszą do miejsca swojego bytowania (gniazda, nory itp.) gdzie ten pokarm np. opisywaną pastę zjadają :diabel: Mumifikacja następuje więc w miejscu dla człowieka z reguły nieznanym - często jest to jakaś sterta desek, skład drewna opałowego itp. Jak człowiek będzie robił porządki to może się natknąć na zmumifikowane lecz nie rozłożone truchło kuny :czytaj:

Edson
Stara się...
Stara się...
Posty: 56
Rejestracja: 29 sty 2008, 16:51
Model: Avensis T22
Silnik: 1AZ-FSE
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Edson »

Wszystko fajnie tylko, że kuna to nie gryzoń a drapieżnik z krwi i kości. Zazwyczaj obecność kuny w domostwie oznacza panikę wśród gryzoni i ich powolną eksterminację, szczury spieprzają ile wlezie, reszta towarzystwa wliczając kury, gołębie i inne takie staje się zwykłą spiżarnią. Obgryzanie plastików i innych tworzyw to domena myszy i szczurów.

Tom
Mistrz
Mistrz
Posty: 1618
Rejestracja: 16 wrz 2008, 21:57
Model: Civic Siwa
Silnik: 1.4
Lokalizacja: gdzieś niedaleko

Post autor: Tom »

W tym miejscu chciałbym serdecznie pozdrowić prawdopodobnie przedstawicielkę gatunku wspomnianego w temacie. Obraz wyłaniający się po otwarciu maski skłania do przemyśleń na temat sposobu wykorzystania czasu podczas grzania przez mojego (nieproszonego) gościa swojej włochatej dupki. Gdyby owy sierściuchowy gamoń był dzieckiem, to pomyślałbym, że zorganizował sobie co najmniej plac zabaw. Nikt mu (jej) nie zabrania siedzieć i grzać (szanownego) tyłka, ale do jasnej chusteczki, dlaczego od razu musi przy okazji gryźć i drapać? Jeśli silnik jest zbyt ciepły, to przecież wystarczy usiąść na podłodze pod silnikiem - zawsze to cieplej niż spać na dworze i bezpieczniej niż forsować plątaninę przewodów.
A zatem WOJNA.
Szczegóły przedstawię wkrótce.

Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: Botel »

Edson pisze:Wszystko fajnie tylko, że kuna to nie gryzoń a drapieżnik z krwi i kości. Zazwyczaj obecność kuny w domostwie oznacza panikę wśród gryzoni i ich powolną eksterminację, szczury spieprzają ile wlezie, reszta towarzystwa wliczając kury, gołębie i inne takie staje się zwykłą spiżarnią. Obgryzanie plastików i innych tworzyw to domena myszy i szczurów.
Kolega chyba pomylił kunę z łasicą :chytry: :-D

Awatar użytkownika
mlody02
Mistrz
Mistrz
Posty: 1510
Rejestracja: 10 kwie 2008, 01:18
Model: Avensis T25
Silnik: 1CDFTV 2,0 D4D
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: mlody02 »

Kuna domowa, kamionka (Martes foina) – synantropijny gatunek niewielkiego ssaka drapieżnego z rodziny łasicowatych.
Podobnie jak większość małych łasicowatych charakteryzuje się wydłużonym ciałem i krótkimi nogami. Sierść brązowa, na piersi biała rozwidlona plama; jej rozwidlenia sięgają aż do nasady przednich łap zwierzęcia. Jest to najprostszy sposób odróżnienia kuny domowej od kuny leśnej (Martes martes), która wprawdzie też ma łatę na piersi, ale żółtą i nie rozwidloną. W odróżnieniu od kuny leśnej, kuna domowa ma nagie opuszki palców i stóp.
Żywi się gryzoniami, ptakami i ich jajami, żabami i owadami. Dość duży udział w jej diecie mają owoce. W jaskiniach poluje na nietoperze. W zabudowaniach gospodarskich tępi szczury i myszy, wyrządza jednak również szkody wśród drobiu. Na wspólnych stanowiskach konkuruje z kuną leśną.

Źródło Wikipedia
Pozdr
Krzysiek :)

Awatar użytkownika
Botel
Stara się...
Stara się...
Posty: 88
Rejestracja: 12 lip 2009, 20:02
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 TD
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: Botel »

mlody02 pisze:Kuna domowa, kamionka (Martes foina) – synantropijny gatunek niewielkiego ssaka drapieżnego z rodziny łasicowatych.
Podobnie jak większość małych łasicowatych charakteryzuje się wydłużonym ciałem i krótkimi nogami. Sierść brązowa, na piersi biała rozwidlona plama; jej rozwidlenia sięgają aż do nasady przednich łap zwierzęcia. Jest to najprostszy sposób odróżnienia kuny domowej od kuny leśnej (Martes martes), która wprawdzie też ma łatę na piersi, ale żółtą i nie rozwidloną. W odróżnieniu od kuny leśnej, kuna domowa ma nagie opuszki palców i stóp.
Żywi się gryzoniami, ptakami i ich jajami, żabami i owadami. Dość duży udział w jej diecie mają owoce. W jaskiniach poluje na nietoperze. W zabudowaniach gospodarskich tępi szczury i myszy, wyrządza jednak również szkody wśród drobiu. Na wspólnych stanowiskach konkuruje z kuną leśną.

Źródło Wikipedia
Brawo za wykład o kunie, dla mnie będzie to zawsze gryzoń, w końcu gryzie kable i wyciszenia w samochodach ;-)

Awatar użytkownika
wrc
Moderator
Moderator
Posty: 17159
Rejestracja: 16 lis 2007, 07:12
Model: Avensis T22
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Lokalizacja: Schwäbisch Hall

UWAGA DRASTYCZNE !!!

Post autor: wrc »

kilka fotek szkodniki vs nasze autka:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
a najlepsza metoda na takich rozbojnikow sa koty, mam w pl cztery i podworko i okolice sa wolne od jakichkolwiek intruzow, jezeli jakis intruz nie chce tego uszanowac lezy rano na wycieraczce...

pozdr :-D

ps. fotki pochodza z forum mechanikow samochodowych, zostaly zrobione w autach klientow :tak:
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez wrc, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MaŁy_RaDeK
Administrator
Administrator
Posty: 2349
Rejestracja: 09 lut 2007, 22:47
Model: Avensis T27
Silnik: 1.8
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MaŁy_RaDeK »

wrc pisze:a najlepsza metoda na takich rozbojnikow sa koty,
Znalazłem taką stronkę:
www.odstraszacze.com

Zobaczcie... Może komuś się przyda.

Tadzik
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 821
Rejestracja: 20 paź 2008, 21:29
Model: T22
Silnik: 2.0 B
Lokalizacja: Wiry k/Poznania

Post autor: Tadzik »

MaŁy_RaDeK pisze:Znalazłem taką stronkę:
www.odstraszacze.com
widzialem takie cos wczoraj u klijenta w corolli.robilem to auto 1,5h i cały czas piszczalo

Awatar użytkownika
MaŁy_RaDeK
Administrator
Administrator
Posty: 2349
Rejestracja: 09 lut 2007, 22:47
Model: Avensis T27
Silnik: 1.8
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MaŁy_RaDeK »

Tadzik pisze:robilem to auto 1,5h i cały czas piszczalo
Ale kun nie było... ;-)

ODPOWIEDZ